Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Happening - podatki
04-01-2012, 23:58 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-01-2012 00:08 przez zbyszanna.)
Post: #1
Happening - podatki
Witam,
mam pomysł na pewien happening uświadamiający obecny poziom ucisku podatkowego.

Miejsce
dowolne, gdzie krąży dużo osób i jest pewna przestrzeń do działania, np. (jeżeli chodzi o Wawę) Krakowskie przedmieście, Plac na rozdrożu, metro Centrum.

Czas
najlepiej wtedy, kiedy jest dużo ludzi i kiedy mają oni czas, sobota? święto?

Osoby dramatu:
  • gate keeper (jak to będzie po polsku? :>) - zaprasza ludzi do zabawy i pilnuje kolejki
  • pracodawca - wręcza pensję
  • poborcy - odliczają i odbierają należne daniny
  • sklepikarze - wydają towary i odbierają podatek
  • niewykorzystane okazje - kierownik biura podróży, sprzedawca samochodów, nauczyciel akademicki, lekarz, dzieci (!)
  • księgowy - podsumowuje przychody i rozchody, oblicza łączną kwotę odłożonej emerytury oraz wysokośc emerytury otrzymywanej z ZUSu.
  • gość - osoba uświadamiana
  • zespół prasowy - pyta osoby, które wzięły udział w happeningu o wrażenia i dba o zebranie materiału filmowego do kroniki/dalszej propagandy medialnej
  • właściciel nieowolników - stoi na końcu, przed zespołem prasowym, i na skali od 0 do 100% pokazuje jak daleko jest danemu gościowi do bycia wolnym (jeżeli ktoś kojarzy taki wykład Korwin-Mikkego na ten temat, to będzie wiedział o co chodzi).

Należałoby zorganizować kilka biurek i kilka krzeseł, każde biurko odpowiadałoby jednemu poborcy podatku. Biurka byłyby jakoś odgrodzone od otoczenia i tworzyłyby by pewną trasę przejścia. Gate keeper stałby przy "bramie" i zapraszał ludzi do wzięcia udziału w zabawie. Po wejściu na teren pracodawca pytałby gościa o hipotetyczne zarobki, a następnie przygotowywałby dwie sumy pieniędzy. Pierwsza suma to koszty po stronie pracodawcy (ZUS, ubezpieczenie zdrowotne, fundusz rentowy - czy jak to się nie nazywa), druga to pensja brutto pracownika. Tę pierwszą wręczałby stosownym poborcom, tę drugą, wręczałby gościowi. Gość następnie przechodziłby od biurka do biurka i po kolei oddawałby stosowne części swojego dochodu kojelnym poborcom. Poborcy pobierali by ZUS, składkę rentową, podatek dochodowy. Następnie osoba udaje się do sklepu i kupuje towar, sprzedawca pobiera opłatę za towar, następnie VAT, podatek dochodowy, ZUS, składkę zdrowotną itd sprzedawcy oraz cło. Następnie gość udaje się na stację benzynową i tam kupuje benzynę - sprzedawca pobiera akcyzę, podatek drogowy i opłatę za benzynę i wręcza mu towar. Na wyjściu księgowy podlicza mu ile zarobił, ile jest po stronie pracodawcy, ile zabrano mu łącznie w podatkach. Z takim kwitkiem gość udaje się do zarządcy niewolników i ten na skali opodatkowania/niewolnictwa umieszcza jego wynik i rzuca uwagę, że za 7% więcej podatku by mu dorzucił u siebie wikt i opierunek.
Brygada propagandowa robi krótki wywiad - jaką pensję pobrał, ile podatku zapłacił i jak się czuje jako niewolnik. Następnie otrzymuje ulotki.

Kogo potrzeba
  • kierownik globalny akcji - ostateczne słowo w sprawie organizacji, doboru osób, organizacja całości
  • kierownicy lokalni akcji - ostateczne słowo w sprawie organizacji na szczeblu lokalnym (o ile kierownik globalny nie powie inaczej Wink ), odpowiedzialni za przygotowanie konkretnej lokalnej akcji
  • osoby dramatu - do prowadzenia gości przez labirynt
  • koordynator akcji - do koordynowania akcji między różnymi zespołami - idealnie by było, jakby zrealizować to w wielu miejscach Polski na raz
  • kierownik medialny i propagandy - kierowałby przygotowaniem przekazu propagandowego, zadbałby o odpowiednią organizację w środkach masowego rażenia informacyjnego - youtube, kontestacja itp., odpowiada za spójność przekazu i markę
  • koordynator medialny - organizuje współpracę z mediami, celebrytami itp.
  • koordynator grup wspomagających - organizuje współpracę ze zorganizowanymi grupami wolnościowymi - dobrze by było wykręcić coś na większą skalę więc istniejące gotowe struktury byłyby na rękę. Grupy zewnętrzne to np. stowarzyszenia wolnościowe, think tanki, partie polityczne (myślę np. o KNP), pojedynczy posłowie, którzy wykazują myślenie liberalne - raczej nie chcemy ludzi, którzy nawet by się podpisali pod naszą akcją, ale w innych dziedzinach naszej wolności wcale nie chcą. Ostateczne słowo należy do nas.
  • reżyser i scenograf - dbają o odpowiednią choreografię wydarzeń, przedstawiają wizję artystyczną - chcemy stworzyć żywą wizję urzędu okradającego podatnika z jego ciężko zarobionych pieniędzy
  • konsultant prawny - ktoś kto się zna i potrafi podać dokładne wyliczenia, ktoś kto poda podstawę prawną dla wszystkich podawanych wartości, ktoś kto powie, co jest potrzebne, żeby taką akcję przeprowadzić legalnie.

Postacie muszą być ubrane zgodnie ze swoją funkcją (myślę o fraku i cylindrze dla wodzireja - gate keepera, garniakach dla urzędników, fartuchach, ewentualnie smart clothes dla sprzedawców (i tabliczki z imieniem), toga rzymska dla zarządzającego niewolnikami).

Chcemy, żeby wygladało to profesjonalnie (moc autorytetu), jednak jednocześnie, żeby była to inicjatywa obywatelska. Nie chcemy patronatu żadnej konkretnej organizacji. Chcemy natomiast partnerów, którzy przy okazji mogli by również siebie promować, jednak najważniejszy jest przekaz, żadne logo nie może się wybijać jakoś szczególnie. Ma to być akcja przede wszystkim świadomościowa, a nie reklamowa dla róznych organizacji (to na drugim miejscu)

Organizacja
Jeżeli chodzi o organizację, to proponuję zacząć od stworzenia grupy centralnej która przygotuje ogólne ramy wydarzenia, opracuje program ekonomiczny, przeprowadzi próbę generalną w zamkniętym pomieszczeniu, zrealizuje instrukcję dla pozostałych grup. Jednocześnie proponowałbym organizować się na szczeblu lokalnym i po otrzymaniu instrukcji z centrali zaadoptować ją do swoich potrzeb i możliwości. Na szczeblu lokalnym (a więc tam, gdzie będą faktyczne happeningi) przede wszystkim trzeba zgromadzić chętnych!
Taka konstrukcja ma na celu zapewnienie ogólnej spójności happeningów lokalnych w skali globalnej - chcemy, zeby to była jedna duża akcja, którą łatwo będziemy mogli wspólnie reprezentować - duży może więcej, jednocześnie chcielibyśmy ograniczyć ilość pracy jaką muszą wykonać poszczególne zespoły lokalne. Nie chcę również za bardzo krępować indywidualnej kreatywności, dlatego tylko ogólny kształt będzie ewentualnie narzucony, szczegóły będą w rękach lokalnych kierowników.

Promocja
W trakcie przygotowywania akcji będzie musiała zostać przygotowana również akcja promocyjna. Lokalni szefowie akcji będą odpowiedzialni za przygotowanie lokalnej akcji promocyjnej zgodnej z ogólnymi wytycznymi kierownika medialnego i propagandy (wspólne logo, symbolika, slogany itp). Jednocześnie trzeba będzie przygotować kanał na Youtube, na którym będą umieszczane reklamówki wydarzenia. Po wszystkim będą przygotowane materiały z każdej akcji lokalnej oraz materiał zbiorczy podsumowujący akcję.

Za inspirację posłużyły mi:
wykład JKM na temat ucisku podatkowego
praca centrum im Adama Smitha na temat podatku
kolega Paweł, który mi niedawno powiedział (nie wiem, czy myśl oryginalna, czy skądś zaczerpnięta), że najlepszy sposób na rewolucję, to dać ludziom do ręki całą pensję, a potem się im kazać samodzielnie rozliczać.
Dzięki!

To tak na gorąco, pewnie trzeba by to było lepiej przemyśleć.

Prosiłbym o następujące odpowiedzi:
nazywam się tak i tak, jestem z tego to a tego miasta, mogę wesprzeć akcję w taki a taki sposób (np. mogę kierować, zajmować się akcją medialną, być aktorem), czy mogę kogoś zwerbować + opinie i pomysły.

Przydałoby się też znaleźć jakieś "lokum" na internecie dla akcji. Miejsce, gdzie można by założyć np. forum wewnętrzne i tam koordynować prace. A może jakas grupa na gmailu? Jakaś strona by też nie zawadziła Wink

W załączniku rysunek poglądowy

Ja jestem z Warszawy.

Pozdrawiam
Zbigniew Malec


Załączone pliki Miniatury
   
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości