|
Relacja z KontestCampu 3 (dzień 1) by Thunderaxe
|
|
23-07-2011, 21:37
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-07-2011 21:57 przez Thunderaxe.)
Post: #1
|
|||
|
|||
|
Relacja z KontestCampu 3 (dzień 1) by Thunderaxe
Hello, spragnieni wiedzy o tym, co się dzieje w Tułowicach, na najlepszym zlocie jaki ten świat widział! Po wielu trudach i przeciwnościach losu w końcu dotarłem na obóz i znów mogę podzielić się moimi wrażeniami z zakomarzonego, zastrzelanego i zaSkałowanego ośrodka przy puszczy Kampinowskiej.
Ogólnie przebojów z przyjazdem miałem co nie miara. Dlaczego? Oficjalna wersja jest taka, że zostałem rok temu więźniem politycznym i zesłano mnie do Wenezueli, gdzie trzymano mnie krótko (w sensie, że nie pozwalali mi na większość rzeczy). Nawet dyrektor zakładu, któremu mówiłem o wyjeździe tutaj, do Tułowic, nie był na tyle wyrozumiały, żeby dać mi przepustkę. Dlatego też w nocy z czwartku na piątek zrobiłem w swojej celi podkop. Wycharterowany samolot czekał na mnie tuż za laskiem i mogłem trochę się zdrzemnąć. Koło 13.30 w piątek usłyszałem, że przygotowywują się do zrzutu na Sochaczew. Więc wziąłem swój spadochron i poleeeeeeeeeeeeeeeeciałem. Po wylądowaniu ucałowałem piękną, polską ziemię, schowałem spadochron w krzaki (może będzie dla potomnych) i wyszedłem na przystanek. Spotkałem tam jednego z Kontestatorów, Iversona, który również oczekiwał transportu do naszego celu podróży. To był jego debiut, więc jako dobry wolny człowiek opowiedziałem mu, co działo się na poprzednich KontestCampach (a przynajmniej jednym). Do ośrodka dotarliśmy dzięki Łukaszowi z Altanki. Powiózł nas z jednego skrzyżowania, na którym wysiedliśmy (przy miejscowości Brochów). Po przybyciu i przydzieleniu nas do domku G (jak punkt G – wszyscy nas szukają) przywitałem się ze starymi druhami z Pierwszego KonstestCampu: Skałą, Laską Skały, Luklewem, Martinem, Obławą (choć to później), Hugonem i wieloma innymi. Poznałem między innymi Kreatora, naczelnego konserwatystę Kontestacji, o którym również wspomnę później. Ogólnie, niektórzy ludzie zjechali już dnia poprzedniego, żeby brać udział w organizowanych szkoleniach i warsztatach, które przeprowadzone i zorganizowane były przez wielce nam znanych (i nieznanych) ludzi wolnych. Teraz mogę powiedzieć z wielką dumą, że „Na KontestCampie byłem i piwo ze Skałą wypiłem”, co również było jakimś wyczynem, ponieważ wcześniej żadnego alkoholu nie zakupiłem! Ale do rzeczy. Czas wolny do 15.30 wypełniony został przede wszystkim poznawaniem wszystkich dookoła (do tej pory nie mogę spamiętać wszystkich). Właśnie o 15.30 wszyscy zebraliśmy się przy scenie (ustawionej przed ogniskiem), aby być przy oficjalnym rozpoczęciu KontestCampu i posłuchać, co się stało z Kontestacją przez ten rok. Intensywna praca i wysiłek wielu ludzi złożyły się na to, że radio wolnościowe jest szanowanym medium w Polsce. Plany na przyszłość, choć dla nas niewidoczne, przeczytane zostały przez towarzysza Martina. Wszystko było okraszone akompaniamentem okrzyków „BRAWO!”, „ZDRADA!”, „HAŃBA!”, „WZIĄĆ ICH NA TORTURY!” i tym podobne (głównymi promotorami tych okrzyków byli oczywiście Skała i Jabol). Chyba wszyscy mieliśmy w tym sporo uciechy. Przy akompaniamencie deszczu sączącego się z ciemnych chmur rozeszliśmy się gadać, bić się (boks), strzelać się na KontestCSie lub mogliśmy zaszyć się w salce konferencyjnej i grać w przeróżne gry. Szczególnie ludziom przypadły do gustu dwie aktywności: boksowanie (gdzie najlepszym momentem było, parafrazując ostatni film, „Marius Niewiśniewski Padł” – filmik poniżej) oraz audycja z motywem RMF, czyli „100 pytań do Kreatora”. Głównymi pytaniami były: „Dlaczego przytulałeś się z Kaliszem i jechałeś z nim na platformie na paradzie równości?”, „Dlaczego pracowałem dla Donka i robiłeś dla niego Orliki?” i „Co sądzisz o Żydach?”, dodatkowo miliard pytań o średniowiecze. Jeśli chodzi o gry to niezwykłym zainteresowaniem cieszyła się gra w elektrycznego pastucha i Dyplomację (Martin się tak wciągnął, że nie przyszedł na ognisko hehe) Następnie zebraliśmy wokół ogniska na tradycyjne już kiełbaski i rozmowy o życiu, polityce, poglądach, biznesie etc etc etc. Była również możliwość zakupu koszulek i czapek Kontestacji, czyli to co tygryski lubią najbardziej. Co kto chciał to robił, tak jak powinno to wyglądać w prawdziwie wolnej Polsce. Ja potem przeszedłem do salki, gdzie rozprawiałem na temat możliwości, jakie daje Internet w prowadzeniu własnego biznesu. Obok „Dyplomacja” dobiegała końca – po ok. 6 godzinach gry. W pewnym momencie Martin podniósł głos i zaczął się wykłócać z Est Estem, co ten zrobił, że on przegrał. Becia zaczęła go uspokajać z uśmiechem na ustach, ale on dalej swoje… i tak to trwało mniej więcej przez dobrą godzinę. Było koło 3 jak skończyli. Ja w tym czasie przeszedłem na karty i razem z Jabolem, Bremesem i napieprzaliśmy aż miło. Jednak koło 3.30 już poszedłem do siebie, żeby iść spać. Jeszcze przed zaśnięciem usłyszałem jak do naszego domku G wpadł Jabol i chciał spać z Mariusem. Z uśmiechem na ustach poszedłem spać, przecież kolejny dzień KontestCampu czeka… Ps. Na poprawę humoru, krótki filmik z piosenką o naszym organizatorze, Janku Bernacie ![]() |
|||
|
25-07-2011, 19:39
Post: #2
|
|||
|
|||
|
Relacja z całości na 1010fingers
Spodziewam się, że Jacek w kolejnych wpisach zamierza zrelacjonować dalsze 2 dni, więc, żeby kontynuować swoją rolę adwokata diabła, wewnętrznego opozycjonisty, nieprofesjonalnego malkontenta i sprawcy wszelkiego zamieszania, po chamsku się mu wetnę, polecając wpis na dziesięciopalczastym blogu o dniach od 0 do 3 KontestCampu 3, który popełnił Przemek „PjLyoko” Jedlikowski.
|
|||
|
25-07-2011, 19:46
Post: #3
|
|||
|
|||
|
RE: Relacja z KontestCampu 3 (dzień 1) by Thunderaxe
Zdrada! Hańba!
HUCPA!
La force sans la liberte et la justice n'est, que violence et tyrannie. La justice et la liberte sans la force ne sont, que verbiage et enfantillage. Siła bez Wolności i sprawiedliwości jest tylko przemocą i tyranią. Sprawiedliwość i Wolność bez siły jest gadulstwem i dzieciństwem. Józef K. Piłsudski |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości





